Foto: Mariusz Daszkiewicz
Od zawsze zależało mi na opinii innych ludzi, na ich sympatii i akceptacji. Nie wiedziałam, że cokolwiek może być za darmo. Bezinteresownie. A już na pewno nie miłość. Do czasu aż spotkałam...
w miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń (1J 4, 18)
Dlaczego Jezus? Mogłabym powiedzieć krótko: bo dał mi Nowe Życie. Ale co to oznacza?
Życie jest pełne pragnień. Niektórzy chcą być silni i odważni. Niektórzy pragną mieć dom i samochód. Jeszcze inni chcą zrobić karierę, odnieść sukces, mieć znajomych, przyjaciół, psa, ogródek... Wreszcie, każdy z nas pragnie, by ktoś nas pokochał, byśmy stali się dla kogoś najważniejsi i jedyni na świecie. Chcemy znaleźć oparcie i ukojenie w czyichś dłoniach. Nie lubimy być samotni.
Ja od zawsze miałam dookoła siebie mnóstwo ludzi. Otaczałam się nimi, spędzałam z nimi czas, bawiłam się, rozmawiałam. I każdego wieczora bałam się, że ich zabraknie. Że nagle przestaną mnie lubić. Że odejdą. Że jeśli nie będę taka jak oni, to nie będą mnie akceptować. Zabiegałam o ludzi. Robiłam wszystko, by się przypodobać. Powoli uzależniałam się od nich, ich opinii, oceny. Wiedziałam, że cały czas muszę robić coś, by zasłużyć na sympatię. Udawało się. Zawsze był obok mnie ktoś.
Jeszcze wtedy nie wierzyłam, że cokolwiek może być za darmo. Bezinteresownie. A już na pewno nie miłość.
Czym więc jest teraz to wspomniane wcześniej Nowe Życie? To wolność, prawdziwa wolność, dająca spokój i spełnienie. Już nie muszę się bać, że coś nie wyjdzie, że coś się nie uda. Już nie muszę próbować podobać się znajomym. Mogę być sobą. I mogę być kochana. Przez Jezusa. Miłością nieogarnioną, pełną i całkowicie nie zasłużoną. Nie muszę robić nic skomplikowanego, nic na pokaz. Po raz pierwszy mogę stanąć twarzą w twarz z innymi bez lęku odrzucenia, ale co ważniejsze mogę spojrzeć w twarz sobie. Jezus pokazał mi swoją moc i miłość. Pokazał mi, że jest żywym Bogiem, że nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych, że może podnieść mnie ze wszystkiego. Dlaczego? Bo mnie kocha. To było dla mnie nie do pojęcia, że ktoś może mnie kochać tak bardzo i nie oczekiwać niczego w zamian, że nie muszę zapracowywać na tę miłość.
Zawsze tego pragnęłam. Teraz wiem, że źródłem takiej idealnej miłości jest Jezus Chrystus, Ten, który umiłował mnie tak, że za mnie umarł. Za mnie! - grzeszną, pyszną i próżną. Ale On zobaczył we mnie więcej, zobaczył to, czego sama nie dostrzegałam, widział we mnie dziecko potrzebujące miłości Ojca.
Od spotkania z Jezusem wszystko się odmieniło. Jestem nową osobą. Odrodzoną. Jestem prawdziwa. Dziękuję Bogu, że tak długo na mnie czekał. Że nie zrezygnował. Ale On nigdy nie rezygnuje. Jest przecież Miłością.
Czytaj podobne
Uwaga, Uwaga! Pojawiła się nieznana odmiana grypy! Liczba zachorowań stale wzrasta. Setki tysięcy śmiertelnych ofiar! Wirus można nosić w sobie przez tydzień, zanim wystąpią jakiekolwiek symptomy. Zgon następuje po czterech dniach od wystąpienia objawów! By uratować ludzkość, potrzebna jest czysta krew!
Znów Walentynki… Cokolwiek myślisz o dniu 14 lutego, jest jedna rzecz, która dotyczy wszystkich: chcemy być kochani, wszystko jedno, czy wolimy ujawniać to w dniu podyktowanym przez kalendarz, czy też nie. W jaki sposób nasza tęsknota za miłością może być w satysfakcjonujący sposób zaspokojona?
[Video] Wszystko, czego potrzebujesz
Miłość gotowa do największych poświęceń. Pokój, przewyższający ludzkie pojmowanie. Wolność, jakiej zawsze pragnąłeś. Zwycięstwo nad wszelką słabością i lękiem. Obejrzyj poruszającą historię o miłości i odkryj prawdziwe źródło tych wszystkich rzeczy, których tak bardzo każdy z nas pragnie i potrzebuje.
Człowiek na wiele różnych sposobów pragnie znaleźć Boga. Setki istniejących religii są świadectwem ludzkich prób odnalezienia drogi do Niego. Wszystkie jednak ludzkie sposoby zbliżenia się do Boga okazują się nieskuteczne. Dlatego Bóg zdecydował się sam wskazać nam jedyną i prawdziwą drogę.
Słowo „ewangelia” pochodzi z języka greckiego i oznacza dobre poselstwo. Czy istnieje jakaś uniwersalna nowina, która byłaby dobra dla każdego człowieka, bez względu na jego wiek, płeć, rasę, problemy, czy też zainteresowania? Czy byłaby ona dobra również dla ciebie? Przekonaj się sam…
Jeśli chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej na poruszane tu tematy, bądź podzielić się z nami swoimi przemyśleniami, jesteśmy gotowi, by odpowiedzieć na twoje pytania oraz porozmawiać o ewentualnym problemie. Chcielibyśmy też zaproponować ci udział w korespondencyjnym studium biblijnym. Cieszymy się, że możemy gościć cię na naszej stronie, ale jeszcze większą radością byłoby dla nas, gdybyśmy mogli cię poznać, dlatego zachęcamy, byś skontaktował się z nami na jeden z podanych niżej sposobów.


