Sprawiedliwość

Sąd

Sąd

Stanęłam ze spuszczoną głową. Żelazne drzwi zatrzasnęły się za mną z metalicznym hukiem. Ból głowy, ból jaźni... ciemność. I brak wyjścia. Całkowita bezradność, jaka ogarnęła moje myśli oplotła mnie lepką pajęczą nicią. Zadanie, z jakim mnie wysłano, zakrawało na niewykonalne. Osądzić Boga? W jaki sposób?

Przed Bożym sądem

Przed Bożym sądem

Czy nie byłoby słuszną rzeczą, gdyby wszystkie przewinienia, przestępstwa, zbrodnie, zostały w należyty sposób osądzone? Świat byłby o wiele lepszy, gdyby wszyscy złoczyńcy otrzymali sprawiedliwą karę za swe winy - raz na zawsze! Uwaga! Proszę powstać! Sąd idzie! Kto następny w kolejce? Teraz ty…

powered by eZ Publish